piątek, 2 marca 2012

Zielony sos z jalapeño

Niepohamowany apetyt na wszytko co swieże i zielone, to u mnie niezawodny znak, że zima ma się ku końcowi a organizm zaczyna domagać się czegoś nowego. Na szczęście pęczki zielonej natki pietruszki i świeżej kolendry można kupić nawet teraz. I zrobić z nich na przykład banalnie prosty, a niezwykle smakowity sos, którego duża łyżka zaspokoja (przynajmniej moje) dzienne zapotrzebowanie na zieleninę.

Pomyślany jako dodatek do mięs - pieczeni, steków, czy kotletów, świetnie sprawdził się też z rybą, a wymieszany z sosem majonezowym, urozmaicił prostą sałatkę z kapusty.




Zielony sos z jalapeño, pietruszki i kolendry
przepis z Donna Hay Magazine # 61
4-6 porcji


1/4 szklanki marynowanej papryczki jalapeño, posiekanej
3/4 szklanki liści kolendry
3/4 szklanki natki pietruszki
2 łyżki dobrej oliwy
1 łyżka czerwonego octu winnego

Wszystkie składniki wrzuć do malaksera i zmiel na pastę.

Sos możesz też przyrządzić drobno siekając nożem jalapeño, kolendrę oraz natkę pietruszki, a następnie mieszając je z oliwą i octem.

Wykorzystaj jako dodatek do smażonego lub pieczonego mięsa i ryb.

13 comments:

  1. brzmi świetnie, chętnie wypróbuję. Zastanawiam się jak długo można go przechowywać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tygodniu została mi niewielka ilość sosu, pachnie i smakuje dalej dobrze, troszkę zmienił tylko kolor na ciemniejszy.

      Usuń
  2. Podoba mi sie ten sos, juz niemal czuje jego wyrazisty, pikantny smak. No i ten wiosenny kolor... Bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przywołamy nim wiosnę? :-)

      Usuń
  3. I ja mam zwiekszone zapotrzebowanie na "zielone" wraz z nadejsciem wiosny :) Ten sos baaaardzo mi sie podoba :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie, zmiksujmy jeszcze po porcji :-)

      Usuń
  4. A czy można zastąpić czerwony ocet, białym octem winnym?

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak do miesa idealny. Tez pragne zieleniny ponad wszystko, ale kolendra dostepna w Polsce w doniczkach do niczego sie nie nadaje poza funkcja dekoracyjna, bo nie ma smaku. A sos zrobie w lecie, kiedy bede miala dostep do aromatycznej dzialkowej.
    PS. Bokumbap juz na blogu:-) Dzieki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to niedobra wiadomość o zimowej kolendrze... Trudno, trzeba będzie poczekać do lata.

      Usuń
  6. Niemąż właśnie zasadził 12 (!) rodzajów chilli. Z nieba mi spadasz z tym przepisem. Zastanawiam się tylko co ja zrobię z pozostałymi 11 odmianami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany, będziesz miała własne świeże jalapeño? Ale fajnie :-) A z ostrych czerwonych papryczek, po ususzeniu, możesz zrobić np. harissę:
      http://zmagazynu.blogspot.com/2011/10/harissa.html

      Usuń
  7. Bardzo, ale to bardo ciekawe.

    OdpowiedzUsuń