Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty

Smażony ryż z jajkiem

To trzeci już przepis na smażony ryż na blogu. I na pewno nie ostatni, bo to tak wdzięczne, a zarazem proste danie, że aż się prosi o częste powtórki. Odgrzewanie resztek gotowanego ryżu razem z dowolnymi produktami z naszej lodówki, często również będącymi resztkami, musiał się sprawdzić. Jest oczywisty, prosty i daje zaskakująco dobre rezultaty.

Niektóre wersje smażonego ryżu okazały się być tak smaczne, że weszły na stałe do światowego kanonu kulinarnego. Na przykład chiński yeung chow, bez którego nie obędzie się menu żadnej chińskiej restauracji, szczególnie poza Chinami ;-) Dzisiejszy ryż z jajkiem przypomina zresztą mocno uproszczoną wersję yeung chow i jest dobry na początek przygody ze smażonym ryżem. Jeśli zapamiętacie ten przepis, a nie jest to trudne, zważywszy na krótką listę składników, będziecie mogli dodawać do niego różne smakowite śmieci i wyczarowywać coraz to nowe jego warianty.

Przepis i komentarze (klik)





Czytaj dalej »

Zapiekane risotto z grzybami i boczkiem

Zapiekane risotto robiłam już kilka razy, w różnych wariantach. Polubiłam je ogromnie już od pierwszego podejścia, bo choć nie jest to dopieszczona klasyczna wersja tej potrawy, to stosunek włożonej pracy do jakości dania wypada bardzo korzystnie. W wersji podstawowej wystarczy zalać ryż bulionem i zapiec pod przykryciem, w naczyniu żaroodporym, a następnie wymieszać z masłem i parmezanem. Sami widzicie, że pracy przy nim tyle co nic. Wariant bogatszy, taki, jak w dzisiejszym poście, wymaga uprzedniego podsmażenia kilku składników na patelni, ale to i tak niewiele za tak smaczny obiad.

Nie wiem, czy to sprawa piekarnika (mój jest bardzo szczelny), ryżu, czy czegoś innego, ale gdy trzymałam się oryginalnych proporcji, risotto wyszło, moim zdaniem, dużo za rzadkie (i tego samego zdania była Majka z Kulinarnego Kalejdoskopu,  która również robiła risotto z piekarnika według Donny Hay). Za pierwszym razem dodałam więc do niego więcej parmezanu, przy kolejnych podejściach zmniejszyłam po prostu ilość bulionu. I takie proporcje podaję w przepisie poniżej.




Zapiekane risotto z grzybami i boczkiem
oparte na pomyśle na zapiekane risotto Donny Hay
2 porcje

  • 250 g świeżych grzybów
  • 1 łyżka oliwy
  • 70 g wędzonego boczku (2 plastry), pokrojonego w paski
  • 1/2 małej cebuli, pokrojonej w kostkę
  • 1 ząbek czosnku, drobno posiekany
  • 200 g (1 szklanka) ryżu arborio
  • 11/2 szklanki bulionu z kurczaka
  • 1 łyżeczka listków tymianku
  • 1 łyżka masła, posiekanego
  • 80 g (1/2 szklanki) parmezanu, świeżo startego + 1 łyżka do posypania
  • sól i świeżo mielony pieprz, do smaku
  • opcjonalnie: garść liści rukoli, do posypania

Rozgrzej piekarnik do 200˚C.

Grzyby oczyść, jeśli są duże, pokrój je na połówki lub ćwiartki.

Na patelni rozgrzej łyżkę oliwy i zrumień na niej boczek. Zdejmij go z patelni i odłóż na bok. Na pozostałym tłuszczu zeszklij cebulę, dodaj do niej czosnek i smaż przez pół minuty. Dodaj grzyby i smaż dalej, aż zaczną mięknąć. Dodaj ryż i smaż przez chwilę, mieszając go dobrze z pozostałymi składnikami.

Zawartość patelni przełóż do żaroodpornego, szerokiego naczynia o pojemności około 1.25 litra. Zalej bulionem z kurczaka, posyp tymiankiem i przykryj szczelnie folią aluminiową. Wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz przez około 40 minut, aż ryż zmięknie.

Wyjmij risotto z piekarnika i dodaj do niego masło oraz parmazan. Mieszaj, aż ser się rozpuści i zagęści pozostały bulion. Dopraw do smaku solą i pieprzem.

Podawaj posypne przysmażonym boczkiem, resztą parmezanu i listkami rukoli.






***

Czytaj dalej »

Jak ugotować ryż do azjatyckich potraw

Mój sposób gotowania ryżu zmieniał się kilka razy. Najpierw wrzucałam go na głęboką wodę, gotowałam i odcedzałam. Ale to było dawno i nieprawda. Potem miałam niechlubną, ale na szczęście bardzo krótką przygodę z woreczkami. Puśćmy to w niepamięć. W końcu zaczęłam gotować ryż metodą absorpcyjną - zalewając go określoną ilością wody i gotując, dopóki nie wchłonie całej. Początkowo różnie to wychodziło, bo pomimo korzystania z mądrych książek, nie od razu znalazłam prawidłowe propocje wody do ryżu. W końcu, po wielu próbach i błędach, wypracowałam sobie sposób, podobny do tego, którego używa się na Dalekim Wschodzie. Czyli gotowanie w małej ilości wody, na niewielkim ogniu. A od Koreańczyków nauczyłam się jeszcze dwóch trików - płukania ryżu oraz namaczania go przed gotowaniem. I dopiero ten sposób okazał się być idealnym.

Jest on też w sumie dość prosty. Ryż płucze się kilka razy, dopóki woda nie będzie czysta, namacza się na pół godziny, następnie odcedza, zalewa świeżą wodą w proporcjach 1 szklanka wody na 1 szklankę ryżu. I gotuje - 10 minut na średnim ogniu, 10 minut na małym, potem zostawia się go w garnku po ugotowaniu na kolejne 10 minut. Łatwe do zapamiętania, prawda?

Czytaj resztę postu oraz przepis (klik)

Po lewej - ryż jaśminowy, po prawej - koreański, krótkoziarnisty



Czytaj dalej »

Smażony ryż z kimchi

"Czy jadłaś już lunch?" - takim pytaniem jestem najczęściej witana w Korei, jeśli spotkam kogoś znajomego w porze obiadowej. Nie jest to wynik nadmiernej ciekawości, a grzecznościowa formułka, która pochodzi z czasów, kiedy codzienne jedzenie obiadu wcale nie było oczywistością. W zeszły weekend na to pytanie mogłam nie tylko odpowiedzieć twierdzaco, ale również pochwalić się, że na obiad zrobiłam smażony ryż z kimchi, co poskutkowało następującym dialogiem:

- O, sama zrobiłaś bokumbap? Ile dałaś kimchi?
- 1 szklankę na dwie szklanki ryżu.
- I nie było za ostre?
- Nie, wyszło w sam raz. Odlałam trochę soku.
- Ach, tak właśnie robimy go dla dzieci!

Nie pozostało mi nic innego, jak się uśmiechnąć. Mam nadzieję, że smażony ryż z kimchi w wersji "dla dzieci" będzie smakował i tym, którzy trzymają się z daleka od ostrych potraw. Sok, w którym zbiera się większość chili, zawsze można odlać w całości, a kapusty dodać tyle, ile będzie wam smakować. Ścisłe reguły w tym przypadku nie obowiązują. Warto za to założyć rękawiczki, fartuszek i nie używać najlepszej deski do krojenia, bo kimchi farbuje.

Poza tym bokumbap to najprostsza z potraw kuchni koreańskiej. Do wersji podstawowej potrzeba tylko gotowanego ryżu, który podgrzewany jest na patelni z przesmażoną wcześniej piklowaną kapustą. Wzbogacić go można mielonym mięsem lub pokrojonym w kostkę boczkiem, zieloną cebulką lub samym szczypiorkiem, olejem sezamowym, pastą gochujang, suszonymi wodorostami i sadzonym jajkiem. Poniżej prezentuję bogatszą wersję tej potrawy, ale nie martwcie się, jeśli nie macie któregoś ze składników. Ryż i kimchi naprawdę wystarczą!



Smażony ryż z kimchi
(Bokumbap)
2 porcje

  • 1 łyżka oleju do smażenia
  • 70 g boczku, pokrojonego w kostkę
  • 1-11/2 szklanki kimchi (w tym sok), pokrojonego w kostkę*
  • 2 szklanki ugotowanego ryżu (z poprzedniego dnia)
  • 2 łyżki zielonej cebulki/dymki, pokrojonej drobno

dodatkowo:

  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 1 łyżeczka ziaren sezamu
  • 2-3 łyżki suszonych wodorostów (kim), pociętych na małe kawałki**

Na patelni rozgrzej olej i zrumień na nim boczek. Dodaj kimchi i smaż, mieszając, dopóki kapusta nie zacznie robić się przezroczysta. Dorzuć na patelnię gotowany ryż i smaż dalej, cały czas mieszając, żeby składniki dobrze się połączyły. Ugotowany dzień wcześniej ryż będzie dość zwarty, trzeba więc w czasie smażenia porozdzielać ziarenka, przy pomocy np. solidnej drewnianej łyżki. Gdy ryż będzie już solidnie podgrzany dodaj zieloną cebulkę i wszystko dobrze wymieszaj.

Zrób sadzone jajka, smażąc je z jednej strony, żeby zachować dość płynne żółtko.

Gorący ryż wyłóż do miseczek lub głębokich talerzy. Do każdej porcji dodaj sadzone jajko. Całość polej odrobiną oleju sezamowego i posyp sezamem oraz wodorostami.

Przed zjedzeniem rozdrobnij jajko łyżką i dobrze wymieszaj z ryżem. 

* Możesz odlać część lub całość soku, jeśli chcesz zmniejszyć ostrość potrawy.
 ** Kim (lub gim) to koreańska nazwa wodorostów wielbicielom sushi znanym jako nori. Moje ulubione to prażone z dodatkiem oleju sezamowego i odrobiny soli.

    Czytaj dalej »
    Copyright © 2014 z magazynu , Blogger