- O, sama zrobiłaś bokumbap? Ile dałaś kimchi?
- 1 szklankę na dwie szklanki ryżu.
- I nie było za ostre?
- Nie, wyszło w sam raz. Odlałam trochę soku.
- Ach, tak właśnie robimy go dla dzieci!
Nie pozostało mi nic innego, jak się uśmiechnąć. Mam nadzieję, że smażony ryż z kimchi w wersji "dla dzieci" będzie smakował i tym, którzy trzymają się z daleka od ostrych potraw. Sok, w którym zbiera się większość chili, zawsze można odlać w całości, a kapusty dodać tyle, ile będzie wam smakować. Ścisłe reguły w tym przypadku nie obowiązują. Warto za to założyć rękawiczki, fartuszek i nie używać najlepszej deski do krojenia, bo kimchi farbuje.
Poza tym bokumbap to najprostsza z potraw kuchni koreańskiej. Do wersji podstawowej potrzeba tylko gotowanego ryżu, który podgrzewany jest na patelni z przesmażoną wcześniej piklowaną kapustą. Wzbogacić go można mielonym mięsem lub pokrojonym w kostkę boczkiem, zieloną cebulką lub samym szczypiorkiem, olejem sezamowym, pastą gochujang, suszonymi wodorostami i sadzonym jajkiem. Poniżej prezentuję bogatszą wersję tej potrawy, ale nie martwcie się, jeśli nie macie któregoś ze składników. Ryż i kimchi naprawdę wystarczą!
Smażony ryż z kimchi
(Bokumbap)
2 porcje
- 1 łyżka oleju do smażenia
- 70 g boczku, pokrojonego w kostkę
- 1-11/2 szklanki kimchi (w tym sok), pokrojonego w kostkę*
- 2 szklanki ugotowanego ryżu (z poprzedniego dnia)
- 2 łyżki zielonej cebulki/dymki, pokrojonej drobno
dodatkowo:
- 2 jajka
- 1 łyżeczka oleju sezamowego
- 1 łyżeczka ziaren sezamu
- 2-3 łyżki suszonych wodorostów (kim), pociętych na małe kawałki**
Na patelni rozgrzej olej i zrumień na nim boczek. Dodaj kimchi i smaż, mieszając, dopóki kapusta nie zacznie robić się przezroczysta. Dorzuć na patelnię gotowany ryż i smaż dalej, cały czas mieszając, żeby składniki dobrze się połączyły. Ugotowany dzień wcześniej ryż będzie dość zwarty, trzeba więc w czasie smażenia porozdzielać ziarenka, przy pomocy np. solidnej drewnianej łyżki. Gdy ryż będzie już solidnie podgrzany dodaj zieloną cebulkę i wszystko dobrze wymieszaj.
Zrób sadzone jajka, smażąc je z jednej strony, żeby zachować dość płynne żółtko.
Gorący ryż wyłóż do miseczek lub głębokich talerzy. Do każdej porcji dodaj sadzone jajko. Całość polej odrobiną oleju sezamowego i posyp sezamem oraz wodorostami.
Przed zjedzeniem rozdrobnij jajko łyżką i dobrze wymieszaj z ryżem.
* Możesz odlać część lub całość soku, jeśli chcesz zmniejszyć ostrość potrawy.
** Kim (lub gim) to koreańska nazwa wodorostów wielbicielom sushi znanym jako nori. Moje ulubione to prażone z dodatkiem oleju sezamowego i odrobiny soli.

Mmm, wygląda obłędnie. Ja bym chętnie zjadła w wersji nie-dla-dzieci, bo szaleję za ostrymi potrawami. Tylko gdzie ja dostanę kimchi....
OdpowiedzUsuńCo do kimchi to istnieją dwie szkoły - albo trzeba je kupić, albo zrobić ;-) Ja skłaniam się ku tej pierwszej, ale jeśli chciałabyś zrobić to Thiessa podawała przepis na swoim blogu:
Usuńhttp://www.sfinjak.wroclaw.pl/eggblog/news.php?id=341
Dodam jeszcze, że do ryżu i gotowania lepsze będzie takie starsze, kwaśniejsze kimchi a na przegryzkę świeże, lekko ukiszone.
Świetne zdjęcie. Bardzo bardzo bym zjadła to danie, intryguje :)Narobiłaś mi ochoty na kimchi.
OdpowiedzUsuńIzka, spróbuj!
UsuńPyszności!
OdpowiedzUsuńDawno nie jadłam kimchi.
Zjadłabym to danie w ostrej wersji.
Amber, nawet jeśli odleje się sok, ono dalej będzie pikantne, tylko mniej. Ale dobrze, że chociaż trochę można sobie ostrość regulować.
UsuńMogę zamówić przez ekran? Świetne!
OdpowiedzUsuńJasne, ze zniżką po znajomości, to będzie 10,50 PLN ;-)
Usuńojej, nigdy nie byłam w Korei.
OdpowiedzUsuńmało co podróżuję, a tak to kocham! z aparatem u szyi, cudownie tak wędrowac.
wspaniałe danie. Nie aż takie skomplikowane, o pięknym
wyglądzie i zapewne niepowtarzalnym smaku.
jak Kucharnia, zamawiam przez ekran!
Karmelitko, dokładnie, nic skomplikowanego. Patelnia, ryż, kapusta i trochę mieszania. Jeśli tylko lubisz kwaśne i pikantne smaki, próbuj!
UsuńWspaniała potrawa, dziękuję za przybliżenie kuchni tego regionu :)
OdpowiedzUsuńProszę bardzo :-)
UsuńJa jestem duze dziecko, wiec na pewno smakowalby mi taki ryz! Przepadam za kuchnia orientalna :)
OdpowiedzUsuńMaggie, w każdym z nas to duże dziecko czasami dochodzi do głosu, moje zwykle domaga się słodyczy :-)
UsuńAnyone able to translate this to English?
OdpowiedzUsuńAhhh, just figured out how! Nevermind! Great recipe!
OdpowiedzUsuńEnjoy :-)
Usuńbokoembap is such a delicious korean dish
OdpowiedzUsuńratedkb. blogspot.com
It is. And so easy to make!
UsuńYour kimchi fried rice looks great!
OdpowiedzUsuńThank you, Hyosun :-)
Usuńnice:)
OdpowiedzUsuńthanks :-)
UsuńDelicje. Czuje, ze juz pora na bokoembap:-) Sprobuje wykorzystac Twoje proporcje, rezultat predzej, czy pozniej pokaze.
OdpowiedzUsuńMoge prosic o instrukcje prazenia nori z olejem sezamowym i sola?
Thiesso, po protu trzeba uprażyć na patelni lekko posmarowanej olejem sezamowym i posolić, solą morską, drobno zmieloną.
UsuńDzieki.
OdpowiedzUsuńDanie pyszne - dlugo sie za nie zabieralam, a okazalo sie blyskawiczne i bardzo smaczne. Puszka kimchi (w tej wersji znalazlam u mojego "Chinczyka") wejdzie do zelaznego skladu szafki na wypadek naglego glodu. Pozdrawiam. Iwona
OdpowiedzUsuńZa to je właśnie lubię. Prosto się robi, a jest niesamowicie smaczne. Z kimchi w puszce jeszcze się nie spotkałam, pewnie na eksport takie robią, ale w sumie czemu nie? Kapustę kiszoną tez w puszki pakują. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam :-)
Usuń