poniedziałek, 23 stycznia 2012

Rybne kotlety z salsą pomidorową

Dawno nie udało mi się zrobić tak dobrego i taniego jednocześnie obiadu. W roli głównej wystąpiły rybno-ziemniaczane kotlety, a raczej kotleciki, bo ulepiłam dosyć małe. Przepisów na takie kotlety widuję mnóstwo, ale te urzekły mnie dodatkami - pięknie kolorową salsą z pomidorów, kaparów i czerwonej cebuli oraz smakowym majonezem. W oryginale był to majonez czosnkowy, ale ponieważ miałam ochotę na jeszcze pikantniejsze towarzystwo dla delikatnych kotletów, wymieniłam go na majonez z dodatkiem harissy.

Składniki na takie kotlety - ziemniaki, puszkę tuńczyka, cebulę, jajko i musztardę, pewnie każdy ma w domu. Problem może być z dostaniem panko, czyli japońskiego odpowiednika tartej bułki, który bardzo lubię, bo daje wyjątkowo chrupiącą panierkę. W tym wypadku można spokojnie użyć zwykłej tartej bułki.

Kotlety te są również bardzo dobre na zimno.




Kotlety z tuńczyka i ziemniaków z salsą pomidorową z kaparami
lekko zmodyfikowany przepis z kawiarni El Mirage/Melbourne opublikowany przez delicious/Australia, 2008
2-3 porcje (10 sztuk)


kotlety:

  • 250 g (1 szklanka) ugotowanych, tłuczonych ziemniaków (mogą być z poprzedniego dnia)
  • 200 g tuńczyka z puszki, osączonego z oleju i rozdrobnionego widelcem
  • 1 łyżka pełnoziarnistej musztardy
  • 1 łyżka majonezu
  • 3/4 szklanki świeżej bułki tartej
  • 1/4 cebuli, drobno posiekanej
  • 1 jajko, rozmącone
  • sól i pieprz, do smaku
  • do panierowania: mąka i panko/bułka tarta
  • do smażenia: olej z oliwą (1:1)

pikantny majonez:

  • 2 łyżki majonezu
  • 1/2 łyżeczki harissy
  • 1/2 łyżeczki soku z cytryny 

pomidorowa salsa:

  • 2 średnie pomidory, pokrojone w drobną kostkę
  • 1/4 czerwonej cebuli, pokrojonej w drobną kostkę
  • 2 zielone cebulki/dymki, ze szczypiorem, drobno pokrojone
  • 1 łyżka natki pietruszki, grubo posiekanej
  • 2 łyżki kaparów, jeśli są duże - posiekanych
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka soku z cytryny

W misce wymieszaj - gotowane ziemniaki z tuńczykiem, musztardą, majonezem, świeżą tartą bułką (czyli zmieloną kajzerką, bagietką itp.), cebulą i połową rozmąconego jajka. Dopraw solą i pieprzem do smaku, wyrób na jednolitą masę i uformuj 10 niedużych kotlecików. Kotlety obtaczaj najpierw w mące, natępnie w jajku (reszta rozmąconego, możesz dodać łyżkę mleka lub wody) i tartej bułce lub panko.

Na patelnię wlej dość grubą warstwę oleju zmieszanego pół na pół z oliwą. Rozgrzej  na średnim ogniu i smaż panierowane kotlety po 3-4 minuty z każdej strony, do zrumienienia. Odłóż na kratkę.

Wymieszaj majonez z harissą i sokiem cytrynowym.

Połącz wszystkie składniki pomidorowej salsy.
Nie trzeba do niej dodawać soli - kapary są wystarczająco słone.

Kotlety posyp pomidorową salsą i podaj z pikantnym majonezem i kawałkiem cytryny.

29 comments:

  1. Rybne kotleciki - uwielbiam! :D Znam zupełnie inny przepis, ciekawa jestem smaku Twoich kotletów - wyglądają pysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samkują też nieźle :-) Wrzuć kiedyś swój przepis.

      Usuń
    2. Na pewno kiedyś w końcu wrzucę! :D

      Usuń
  2. to zdjęcie kotletów jest piękne. i kto by pomyślał, że będą w Twoim wykonaniu takie fotogeniczne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asieja, dziękuję. Poprosiłam je, żeby się ustawiły lepszym profilem do aparatu ;-)

      Usuń
  3. Pysznosci! U mnie tez wczoraj byl tunczyk (w postaci klopsikow), to jedna z moich ulubionych ryb :) I salsa swietna, taka kolorowa i letnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio chodzą za mną pomidory i inna zielenina - chyba brak witamin...

      Usuń
  4. Jestem pod wrażeniem pomysłu. To połączenie musi idealnie ze sobą grać:) Tęsknie za takimi kotlecikami, muszę sobie w końcu zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam fishcakes, i przypomniałaś mi, że muszę kupić panko - Heston też poleca:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ mam ochotę na fishcakes! A zdjęcie jest obłędnie przepiękne i zachwycające. O! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Robimy, co możemy :-)

      Usuń
  7. Wygląda super. I śliczna stylizacja. Ja panko bez problemu znalazłam w USA. Kojarzy mi sie strukturą z tartym chlebem tostowym:) Do rybki jak znalazł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, panko jest twardsze od naszej poczciwej tartej bułki i, co ważniejsze, zachowuje tę chrupkość po usmażeniu. Bardzo je lubię!

      Usuń
  8. przepysznie wyglądają :), muszę wypróbować, co do panko - widziałam ostatnio w delimie, myślę, że w innych sklepach w działach orientalną kuchnią też powinno być

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to swietnie! To znaczy, że mogę częściej wrzucać przepisy z panko na blog :-)

      Usuń
  9. piękne! piękne naprawdę, zapisuje przepis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rumienię się, razem z kotlecikami ;-)

      Usuń
  10. Gdybym chwycila taka porcyjke kotlecikow to nie podzielilabym sie z nikim :))) Przez Ciebie zrobilam sie taka glodna... Oj, nieladnie, nieladnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz, a ja musiałam się podzielić... ;-) Ale 10 sztuk plus majonez, plus sałatka, to było wystarczająco, żebyśmy pękali w szwach i jeszcze 2 zostały na drugi dzień.

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Affogato, bardzo się cieszę, że ci się u nas podoba :-)

      Usuń
  12. Jakie piękne zdjęcie! Kotleciki wyglądają bardzo apetycznie, salsa również. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Agnieszko, to znaczy, że dało nam się oddać ich smak.

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze znam to uczucie ;-) Właściwie to mnie nie opuszcza...

      Usuń