Pokazywanie postów oznaczonych etykietą panko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą panko. Pokaż wszystkie posty

Krokiety z kalafiora i czosnkowy sos aïoli

Pewnie nie ja jedna mam słabość do rzeczy smażonych. Na pewno nie ja jedna, bo inaczej frytki by się tak dobrze nie sprzedawały. I chipsy. Że nie wspomnę o kotlecie schabowym, który mimo złej prasy, pozostaje sztandarowym daniem kuchni polskiej. Jak dla mnie, najlepszy jest panierowany. A jeśli nie kotlet, to może krokiet? Wypatrzyłam na dziś krokiety z kalafiora i ziemniaków, z dodatkiem sera i dużej ilości natki pietruszki. Można uspokoić sumienie, zaliczyć na obiad warzywa i sporą dawkę witaminy C, a przy okazji zaspokoić apetyt na coś apetycznie przysmażonego.

Kliknij tutaj, żeby zobaczyć przepis oraz komentarze.







Czytaj dalej »

Dorsz w parmezanowej skorupce

Ale dawno nie było tu przepisu na rybę! A obiecywałam sobie, że przynajmniej raz w miesiącu wypróbuję coś nowego i, jeśli tylko będzie godne polecenia, wrzucę na blog. A tymczasem ostatnie rybne danie pojawiło się tu w kwietniu. Starczy tego dobrego.

Dorsz w dzisiejszej odsłonie, podany z pieczonymi pomidorami, pasuje do sierpnia i końcówki lata. Bardzo lubię dorsza, jestem przeszczęśliwa, kiedy udaje mi się dostać świeżego, bo taki nie ma sobie równych. Ale i  mrożonym nie pogardzę. Moją ulubioną cześcią ryby jest chrupiąca po usmażeniu skórka. Ale rybne filety często są sprzedawane bez niej. Panierka, na którą przepis wyszperałam (nietypowa, bo nakładana tylko na wierzch ryby) doskonale ją zastępuje.



Filety z dorsza w parmezanowej skorupce

po przepis na dorsza zapraszamy na nasz nowy blog:

http://www.magazynkuchenny.com/dorsz-w-parmezanowej-skorupce/


Czytaj dalej »

Nadziewane roladki z bakłażana

Bakłażan to warzywo, które zwykle pomijam robiąc codzienne zakupy, na korzyść tych, które wymagają mniejszego nakładu pracy przy przygotowywaniu. Żeby go kupić, muszę najpierw trafić na przepis, który do mnie "przemówi". Ale jeszcze się tak nie zdarzyło, żebym była z jakiegoś bakłażanowego dania niezadowolona i to bez względu na to, ile czasu zabrało mi jego gotowanie.

Na te roladki również trzeba go sobie trochę zarezerwować. To ta zła wiadomość. Dobra jest taka, że całość można przygotować dużo wcześniej przed planowanym podaniem, bo roladki równie dobrze, jak na ciepło, smakują na zimno. Nie wiem, czy nie lepiej. Oceńcie to sami.




Nadziewane roladki z bakłażana

po przepis na roladki z bakłażana
Czytaj dalej »

Rybne kotlety z salsą pomidorową

Dawno nie udało mi się zrobić tak dobrego i taniego jednocześnie obiadu. W roli głównej wystąpiły rybno-ziemniaczane kotlety, a raczej kotleciki, bo ulepiłam dosyć małe. Przepisów na takie kotlety widuję mnóstwo, ale te urzekły mnie dodatkami - pięknie kolorową salsą z pomidorów, kaparów i czerwonej cebuli oraz smakowym majonezem. W oryginale był to majonez czosnkowy, ale ponieważ miałam ochotę na jeszcze pikantniejsze towarzystwo dla delikatnych kotletów, wymieniłam go na majonez z dodatkiem harissy.

Składniki na takie kotlety - ziemniaki, puszkę tuńczyka, cebulę, jajko i musztardę, pewnie każdy ma w domu. Problem może być z dostaniem panko, czyli japońskiego odpowiednika tartej bułki, który bardzo lubię, bo daje wyjątkowo chrupiącą panierkę. W tym wypadku można spokojnie użyć zwykłej tartej bułki.

Kotlety te są również bardzo dobre na zimno.




Kotlety z tuńczyka i ziemniaków z salsą pomidorową z kaparami
lekko zmodyfikowany przepis z kawiarni El Mirage/Melbourne opublikowany przez delicious/Australia, 2008
2-3 porcje (10 sztuk)


kotlety:

  • 250 g (1 szklanka) ugotowanych, tłuczonych ziemniaków (mogą być z poprzedniego dnia)
  • 200 g tuńczyka z puszki, osączonego z oleju i rozdrobnionego widelcem
  • 1 łyżka pełnoziarnistej musztardy
  • 1 łyżka majonezu
  • 3/4 szklanki zmielonej bułki
  • 1/4 cebuli, drobno posiekanej
  • 1 jajko, rozmącone
  • sól i pieprz, do smaku
  • do panierowania: mąka i panko/bułka tarta
  • do smażenia: olej z oliwą (1:1)

pikantny majonez:

  • 2 łyżki majonezu
  • 1/2 łyżeczki harissy
  • 1/2 łyżeczki soku z cytryny 

pomidorowa salsa:

  • 2 średnie pomidory, pokrojone w drobną kostkę
  • 1/4 czerwonej cebuli, pokrojonej w drobną kostkę
  • 2 zielone cebulki/dymki, ze szczypiorem, drobno pokrojone
  • 1 łyżka natki pietruszki, grubo posiekanej
  • 2 łyżki kaparów, jeśli są duże - posiekanych
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka soku z cytryny

W misce wymieszaj - gotowane ziemniaki z tuńczykiem, musztardą, majonezem, zmieloną bułką, cebulą i połową rozmąconego jajka. Dopraw solą i pieprzem do smaku, wyrób na jednolitą masę i uformuj 10 niedużych kotlecików. Kotlety obtaczaj najpierw w mące, natępnie w jajku (reszta rozmąconego, możesz dodać łyżkę mleka lub wody) i tartej bułce lub panko.

Na patelnię wlej dość grubą warstwę oleju zmieszanego pół na pół z oliwą. Rozgrzej  na średnim ogniu i smaż panierowane kotlety po 3-4 minuty z każdej strony, do zrumienienia. Odłóż na kratkę.

Wymieszaj majonez z harissą i sokiem cytrynowym.

Połącz wszystkie składniki pomidorowej salsy.
Nie trzeba do niej dodawać soli - kapary są wystarczająco słone.

Kotlety posyp pomidorową salsą i podaj z pikantnym majonezem i kawałkiem cytryny.
Czytaj dalej »
Copyright © 2014 z magazynu , Blogger