środa, 26 października 2011

Klopsy z jagnięciny z dynią i morelami

To danie było dla mnie swego rodzaju wyzwaniem. Przy jego przygotowywaniu musiałam się zmierzyć nie tylko ze słabo mi jeszcze znaną dynią, ale również z uprzedzeniem, jakie mam do łączenia mięsa ze słodkimi owocami. Uprzedzeniem zupełnie irracjonalnym i dziecinnym, bo doskonale wiem, że takie połączenia mogą dawać znakomite rezultaty. Uwielbiam przecież chiński sos słodko-kwaśny i to we wszystkich możliwych wariantach, ale na widok kurczaka z czereśniami odwracam się z niechęcią.

W tym przepisie obecności owoców najpierw po prostu nie zauważyłam. Może dlatego, że skupiłam się na zdjęciu, a na nim naprawdę trudno odróżnić pomarańczową dynię od moreli w tym samym kolorze. Jakimś cudem ominęłam je też podczas przeglądania listy składników przed zrobieniem zakupów. Dostrzegłam je w przepisie dopiero, gdy zabrałam się do gotowania. Kusiło mnie bardzo, żeby je po prostu pominąć, ale to byłoby przecież kulinarne tchórzostwo. Gdybym ich jeszcze nie miała, ale miałam. Dodałam. I prawdę mówiąc, jeszcze nie doszłam do siebie po tej przygodzie... Nie wiem, czy jeden raz wystarczy, żeby powiedzieć, że uprzedzenie zwalczyłam, ale - wszystko zostało zjedzone, z morelami włącznie, moja porcja oczywiście też, i to z wielkim smakiem! Jeśli do siebie  dojdę, będę podejmować kolejne mięsno-owocowe wyzwania. Może kiedyś zmierzę się nawet z kurczakiem z czereśniami?

W tym daniu dynia nie gra, co prawda, głównej roli, ale jest na tyle istotna, że z czystym sumieniem dodaję klopsy do Festiwalu Dyni u Bei. Bo połączenie dyni z jagnięciną (i morelami) sprawdziło się znakomicie!





Jagnięce klopsy w sosie pomidorowym
z dynią i morelami

przepis na klopsy znajdziesz teraz
na naszym nowym blogu Magazyn Kuchenny

Brak komentarzy: